Stare porzekadło z branży marketingowej mówi, że w dniu dostarczenia produktu jest tworzona historia, która nigdy nie jest i nie będzie prosta.
Moim zadaniem jest praca z ludźmi oraz ich emocjami. Każdy człowiek jest jak mapa, ponieważ potrzebujemy różnych narzędzi, aby ją urzeczywistnić oraz żeby ją rozkodować. Rozłóżmy to np., na mapę doświadczeń, socjalizacji i dysfunkcji.
- Mapa osobowa
- Mapa empatiiMapa doświadczeń
- Mapa ról
- Mapa biologiczna
- Mapa psychologiczna
- Mapa miłości
Podejdę teraz do życia tak realnie i dzięki moim artykułom poprowadzę was po tym miękkim mirażu, w którym zobaczycie jak można szybko posklejać rozsypane puzzle, mimo iż, wiedząc jak słaba jest tkana ludzka. Racjonalne myślenie podpowiada nam, że wartościowa podróż nie odbywa się bez bólu, a zaakceptowanie myśli znacznie pomaga w wyznaczaniu określonego kierunku. Watro jest więc się uczyć od osób, które przezwyciężyły pewne zawirowania rzeczywistości oraz różne frustracje, bo tak naprawdę, to co daje nam wolność to wartości, znajomości lub pozycje. Jakby nie patrzył, twarde są jednak prawa wojowników wychowanych na arenach prestiżu, sumiennych adeptów trudnej walki, porażki i sukcesów.
To nie prawda, że na początku była pustka. Zawsze musi być ten mały zapalnik, forma, element, z którego utkane są tła obrazu, wypełnia ci on żyły, rozsadza duszę, serce, które pompuje szejka z czystej adrenaliny, a do tego warstwy Id i podświadomości, które otwierają owinięte bluszczem kości do tęczowej bramy wszechświata. Najlepsza rozkosz rodzi się na krawędzi eksterminacji, starcia duszy z materią, ostatecznej wojny rozumu i ciała, życia i śmierci.
Według Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, metody DSM-5, wychodzi na to, ze większość społeczeństwa uwikłana jest w proces króliczego życia i pokolenia niewolników tresowanych przez bezwzględne anioły systemowych algorytmów. Teoria ta, mówi o windzie orbitalnej klasyfikacji zaburzeń psychicznych , w której Zygmunt Freund zaczyna od hardkorowego dryfu śnieżnej kuli, wypośrodkować lub zrównoważyć grę dobra ze złem1. Cały ten teatr przedstawia się w bytowaniu trzech ról, które pod wpływem świata zewnętrznego, zmieniają swoją osobowość. Miał na myśli dynamiczny rozwój naszej 1,5 kilowej galaretki umieszczonej w ludzkim ciele, obserwowanej w całym cyklu kreślonej mapy w taki sposób, że doświadczenia i pragnienia danego człowieka zawsze znajdują nieprzerwany stan egzystencji. Dreszczyk emocji towarzyszący nam w życiu nie wynika z naszej tożsamości, ale z tego, kim jesteśmy w procesie kształtowania, tworząc dynamiczną żywą tkankę. Jest to sprytny trik Matki Natury, która pozwala mózgowi uczyć się języków, gimnastyki czy pojmować ruch kwantowy, a wszystko to wyrasta z małej komórki składającej się z dwóch podwójnych nici helisy, biegnących w przeciwnych kierunkach. Nasze DNA jest pierwszą tabliczką domina, która rozpoczyna dalszy spektakl wirowego obrazu do prawidłowego rozwoju grubego pęku przewodów neuronowych i właśnie dlatego, potrzebuje interakcji ze światem zewnętrznym.
Indywidualnie każdy organizm wyposażony jest w komputer osobisty zwany mózgiem, który ma zestaw zmysłów i narządów technicznych przyczynowo stukowych, służących do projektowania rzeczywistości. Nasz mózg pozwala nam funkcjonować na bardzo wysokich obrotach. Od najmłodszych lat wchłania przekonania i poglądy bliskich osób, co wpływa na nasz dalszy rozwój. Tak naprawdę ośmielę się postawić tezę, że to właśnie z głowy pochodzi albo najwięcej szczęścia, albo tragedii. Dlatego życie na Ziemi należy przyjąć jako jedną z form istnienia samoświadomości, a człowieka jako szczególną formę życia ziemskiego. Dlatego, przyszłość, teraźniejszość i przeszłość, to są tylko informacje, które muszą mieć rację bytu.
Ludzką psychikę możemy podzielić na trzy poziomy:
Świadomość zawężona.
Na tym poziomie znajduje się przez jakiś czas każda tkanka ludzka i rządzi się swoimi prawami. Ilu z nas rano na myśl o pracy reaguje raczej przekleństwem niż wdzięcznością za nowy dzień i nowe możliwości? Naszą codziennością są problemy i użalania się nad sobą typu „Po co to wszystko”, „Za duże ryzyko”, „Boję się”. Na tym poziomie iluzja wygrywa więc z rzeczywistością.
Świadomość rozszerzona.
Na tym etapie świadomości zmienia się dosłownie wszystko. Pojawiają się dwie nowe reakcje: wybaczasz i akceptujesz. Stajesz się samodzielną i niezależną istotą, która jasno wyznacza swoje cele. Masz własne wizje i zaczynasz w pełni z nich korzystać.
Świadomość czysta.
Na tym poziomie myślisz wyłącznie o swoim szczęściu – masz na uwadze także innych ludzi. Twój świat zewnętrzny kreujesz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Czujesz jedność ze światem. Twoją codziennością jest poczucie wolności, miłości i spełnienia.
1.https://psychologiacodziennosci.pl/.../zaburzenia...,(dostęp 13.11.2023).
2. K. Pospiszyl, Zygmunt Freud – człowiek i dzieło, wyb. tekstów tłum. B. Kocowska, A. Czownicka, M. Albiński, L. Jekels, Wyd. Ossolineum, Wrocław 1991, s. 52.