Ukończyłam Studia Podyplomowe w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego w Warszawie. Specjalizuję się w indywidualnej pomocy psychologicznej dzieci ,młodzieży, dorosłym a także rodzinie. Cechuje mnie uważność i indywidualne podejście do klienta. Bazuje na koncepcjach Freuda, który uważał, że życiem człowieka rządzi popęd seksualny i pokusy. Z kolei Viktor Frankl wierzył, że najgłębszym popędem człowieka jest poszukiwanie sensu i celu, natomiast psychologia Adlerowska, posługuje się terminem „dążenia do wyższości”, oraz przynależność do religii podkreśla tym cytatem „Wielkość człowieka polega na tym, że zna swoją nędzę” (mowa o pragnieniach).
Moje holistyczne podejście do życia, jest podobne do kwiatu lotosu, który wschodzi z błota, aby zakwitnąć na powierzchni wody. Jako terapeuta rodzinny połączony z psychologią kliniczną i prawnym aspektem biznesu, pomagam ludziom, odkrywać swoją wewnętrzną siłę, a następnie nakłaniać ich do reakcji, która dąży do zaspokojenia swoich emocjonalnych potrzeb i pragnień, jak i w dokonywaniu zmiany.
Wierząc w starożytne wartości, takie jak skromność i niezależność, a zarazem w unikalny sposób konserwatyzmu połączonego ze śmiałością, tworzę dla klientów psychologiczną przestrzeń, która daje poczucie satysfakcji, poprzez głębokie przywiązanie do racjonalizmu.
Wierząc natomiast w wartości swojej pracy, pomagam rozwiązywać problemy rodzinne ,biznesowe, oraz zagwarantować bezwarunkowe i bezwzględne emocjonalne lądowisko, które daje oczekiwane rezultaty w powrocie do utraconej Tożsamości. Zakres udzielanego wsparcia: zaburzenia nastroju / depresja, zaburzenia lękowe, fobie, napady paniki, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zaburzenia związane ze stresem, PTSD – zespół stresu pourazowego, problemy w relacjach, wypalenie zawodowe, mobbingu, różnego rodzaju uzależnień.
Robię to, co kocham i co wychodzi mi najlepiej. Kocham psychologię i od jakiegoś czasu dzielę się z wami moją pasją.
Wierzę, że każdy potrafi odnaleźć swój cel. Nieważne, przez co dotąd przechodziłeś i co mówili Ci inni. Nie musisz być nie widomo jak uzdolniony, żeby móc pociągać za sznureczki.
Wystarczy 10 minutowa potęga uporu każdego dnia w twoim życiu, który można od podstaw rozwijać samemu. Uda ci się!
Bo to, co osiągamy w maratonie zwanym życiem, w dużej mierze zależy właśnie od uporu – pasji i wytrwałości w realizowaniu dalekosiężnych celów.
Zawsze, kiedy uwierzysz, że warto być pozytywnie szalonym człowiekiem – zostań nim, poznając bardziej, co znaczy być dobrym człowiekiem. Zaufaj Bogu!